Świat bez obszarów głodu i biedy, świat bez dzieci umierających z niedożywienia, to wspaniała idea. To w dalszym ciągu brzmi wspaniale mimo, że w przeszłości słyszeliśmy w tym zakresie wiele deklaracji możnych tego świata i jak dotąd niewiele z tego wyszło... Analitycy poważnie niepokoją się ostatnimi wzrostami cen na światowych rynkach żywności. Zastanawiają się też, jakie dalsze konsekwencje mogą przynieść skutki anomalii klimatycznych, w tym wysokie temperatury, wielotygodniowe okresy suszy, a także duże opady połączone z powodziami. Żywność od zawsze jest specyficznym towarem. Jej niedostatek na światowych rynkach wywołuje charakterystyczne dla każdego rynku zmiany cen, jednak w przypadku żywności są one na ogół większe, niż zmiany cen innych produktów w podobnych sytuacjach. Według ekspertów czynnikiem dodatkowo wpływającym na wzrost cen żywności jest tu możliwość wystąpienia paniki i niepokojów społecznych podobnych do tych, jakie były kilka lat temu w podobnej sytuacjach...
1. Długookresowe perspektywy żywnościowe świata nie są najlepsze. Już kryzys w 2008 roku (ceny podstawowych produktów takich jak zboże czy ryż osiągnęły rekordowy poziom) był dzwonkiem alarmowym. W jego wyniku w ponad 30 krajach wysokie ceny żywności wywołały uliczne protesty. Według ostatnich szacunków ONZ, liczba ludzi chronicznie głodujących po raz pierwszy w historii świata przekroczyła 1 mld. Według Waszyngtońskiego Międzynarodowego Instytutu ds. Żywności i Polityki (International Food and Policy Research Institute) jeśli nic się nie zmieni (przede wszystkim w kwestii ograniczenia emisji dwutlenku węgla), to w ciągu najbliższych 40 lat o 20% wzrośnie liczba niedożywionych dzieci.
Pamiętamy jeszcze niedawno wspaniałe deklaracje i plany działań zmierzających do zmniejszenia obszarów biedy i zwiększenia stopnia zaspokojenia światowych potrzeb żywnościowych. Dziś świat jest praktycznie w pierwszym roku po kryzysie i nie ma podstaw do rzetelnej odpowiedzi na pytanie, co z tych wcześniejszych obietnic będzie teraz realizowane i co będzie realizowane w dającej się przewidzieć perspektywie. Trudno wyobrazić sobie scenariusz rozwoju sytuacji w świecie, gdy nie poradzimy sobie z brakiem żywności, spotęgowanym skutkami postępującego ocieplenia globu. Szacuje się, że przy obecnym tempie wzrostu ilości ludzi, aby uniknąć kataklizmu niedożywienia, a nawet klęski głodu, do 2050 produkcja żywności musiałaby wzrosnąć o 70%!
Konferencja w Rzymie w 2009 roku poświęcona sprawom wyżywienia i światowego głodu pokazała, że przywódcy największych krajów świata przyjęli strategię strusia. Wśród przywódców 60 krajów, którzy uczestniczyli wówczas w tej konferencji z grupy krajów G8 uczestniczył tylko premier Berlusconi, a grupa tych najbogatszych dziś krajów świata przeznaczyła na ostatnim swoim spotkaniu tylko 20 mld USD na walkę z głodem w najbliższych trzech latach...
2. Ostatnie informacje ze światowych rynków żywnościowych zaczynają być niepokojące. W ciągu miesiąca pszenica podrożała o 60% (wzrost cen dotyczy też kukurydzy i ryżu, a także soi, mięsa i produktów mlecznych) i jest to najwyższy skok cen od 1959 roku. Warto zastanowić się, co jest tego przyczyną.
Gorące lato, występujące w wielu krajach susze i niszczące powodzie spowodowały, że w mediach pojawiło się szereg analiz sugerujących poważne zagrożenie dla stabilności rynków żywnościowych. Rynki te są specyficzne, łatwo na nich o nerwowość, a nawet panikę. Ta nerwowość przyczyniła się do tego, że nastąpiły duże ruchy cen zbóż, mimo że rekordowe zbiory w ostatnich dwóch latach spowodowały, że zapasy zbóż w skali całego świata są dziś wystarczające, a wg amerykańskiego rządu tegoroczna światowa produkcja pszenicy będzie nawet o blisko 50 proc. większa niż w krytycznym okresie 2007 i 2008 r.
Jest prawdą, że zachodzące w świecie zjawiska klimatyczne (susza na Starym Kontynencie i w Rosji, duże opady w Kanadzie) oraz australijska plaga szarańczy stwarzają podstawy dla powstawania niepokojących scenariuszy rozwoju sytuacji. Niektóre z tych scenariuszy są nawet realne, jednak stawianie dziś jeszcze tezy, że powtórzy się sytuacja z 2008 roku, jest zdecydowanie przedwczesne. Zagrożenia w poszczególnych rejonach świata jest jednak realne.
Rosja jako pierwsza poinformowała o wstrzymaniu (praktycznie do końca tego roku) eksportu zboża i produktów zbożowych. Podstawą tej decyzji były ogłoszone prognozy spadku tegorocznej produkcji pszenicy o ponad 15% z powodu upałów i licznych pożarów. Ta decyzja wywołała natychmiastowy wzrost cen pszenicy na światowych giełdach o ok. 8%. Niepokojące informacje nadchodzą też z Białorusi, Ukrainy, Kazachstanu, Polski i Zachodniej Europy. Zauważalny jest też wzrost cen zbóż na polskim rynku, co ma przyczynę w długotrwałych okresach upałów i dużych opadach.
Ponieważ wzrost cen dotyczy nie tylko pszenicy, ale także kukurydzy i ryżu, więc w tej sprawie zabierają głos przedstawiciele organizacji międzynarodowych (ostatnio zrobił to także sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun). W opinii liczących się firm eksperckich dziś jeszcze nie ma niebezpieczeństwa powtórzenia się kryzysu żywnościowy sprzed dwóch lat. Jednak nie oznacza to, że przedłużenie się obecnych warunków (nie mówiąc o ich spotęgowaniu się) nie grozi sytuacją z 2008 roku. Warto przypomnieć, że przed przypomnianym kryzysem w 2008 roku w ciągu dwóch lat miał miejsce wzrost cen ryżu wzrosła o 217 proc., pszenicy o 136 proc., a kukurydzy o 125 proc. Ich wynikiem były liczne niepokoje społeczne w krajach Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej.
Autor Magdalena A. KOLKA
| Schemat Organizacyjny Firmy Kurierskiej |
2012-01-20 16:23:07 |
| Dobry kurier |
2012-01-25 08:10:47 |
| samochód dla kuriera |
2012-01-20 16:22:21 |
| Najlepszy sklep internetowy |
2011-11-24 10:24:26 |
| Szczyt Świąteczny - w kurierce |
2011-12-20 11:59:58 |