E-fakturę nareszcie możesz wysłać mailem
04-01-2011
Od 1 stycznia e-fakturę można...
Od 1 stycznia 2011 roku przedsiębiorcy mogą wysyłać e-faktury drogą mailową. 17 grudnia zeszłego roku zostało podpisane nowe rozporządzenie dotyczące przesyłania oraz udostępniania faktur elektronicznych.
Już jakiś czas temu publikowaliśmy na naszym portalu dosyć obszerny materiał poświęcony zagadnieniu elektronicznych faktur i ich funkcjonowania w przedsiębiorstwach. Zapowiadaliśmy wtedy, że od 1 stycznia mają zostać wprowadzone pewne zmiany, które być może doprowadzą do spopularyzowania e-faktur w polskiej gospodarce na wzór naszych zachodnich sąsiadów. 17 grudnia 2010 roku w odpowiedzi na liczne apele przedsiębiorców Ministerstwo Finansów w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji podpisało stosowne rozporządzenie.
Podstawowa zmiana jaką niesie ze sobą nowy dokument dotyczy kwestii, o której wspominaliśmy już jakiś czas temu. Mianowicie koniecznego warunku funkcjonowania e-faktury, czyli zapewnienia autentyczności pochodzenia oraz integralności treści e-faktury. Dotychczas funkcjonowały dwie formy: podpis elektroniczny oraz EDI. Rozporządzenie, zgodnie z opublikowanymi wcześniej projektami, zakłada otwartość katalogu metod („Autentyczność pochodzenia i integralność treści faktury są zachowane, w szczególności, w przypadku wykorzystania[…]”). Paweł Satkiewicz w wywiadzie udzielonym Gazecie Prawnej (z 03.01. 2011) podkreślał jednak – „Szkoda, że minister finansow nie uwzględnił w rozporządzeniu przykładów metod zapewniających autentyczność pochodzenia i integralność treści e-faktur najpopularniejszego formatu – PDF.[…] Należy jednak pamiętać, że ciężar dowodu w zakresie zachowania warunku autentyczności pochodzenia i integralności treści będzie spoczywał na podatniku, co w kontekście wspomnianego już popularnego PDf może poczatkowo powodować praktyczne sporyz organami podatkowymi”.
Najprostszym rozwiązaniem zapewnienia integralności treści faktury byłoby więc zeskanowanie faktury i zapisanie w formacie PDF, bądź też od razu zapis faktury elektronicznej w tym formacie. Z tym, że rodzą się tutaj pewne wątpliwości, o których w poprzednim materiale wspominał Krzysztof Nowański z firmy Inforsys – mianowicie w sieci nawet w wersji freeware funkcjonują narzędzia, które umożliwiają zmianę treści dokumentu PDF (czyt. więcej). Tak więc, czy zapis w formacie PDF będzie stanowił wystarczają formę bezpieczeństwa? Wydaje się, że najbliższy okres o tym zadecyduje.
Nowe rozporządzenie stawia jeszcze jeden warunek, który musi zostać spełniony – potrzebna jest zgoda osoby, która taką e-fakturę ma otrzymywać. Zgoda może zostać udzielona zarówno w formie tradycyjnej jak i elektronicznej i co ważne w każdej chwili może ona zostać cofnięta. W przypadku wycofania zgody, wystawca traci możliwość wysyłania faktur elektronicznych od dnia następującego po dniu, w którym otrzymał powiadomienie od odbiorcy o cofnięciu akceptacji. Strony mogą również ustalić między sobą inny termin wygaśnięcia prawa do przesyłania faktur, nie może jednak przekroczyć on 30 dni.
Grudniowe rozporządzanie wprowadza również obowiązek archiwizowania faktur w formie elektronicznej (Nie można faktury po prosty wydrukować i w ten sposób zarchiwizować). Mają one być przechowywane w podziale na okresy rozliczeniowe w sposób zapewniający:
• autentyczność pochodzenia, integralność treści i czytelność tych faktur od momentu ich wystawienia do czasu upływu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego,
• łatwe ich odszukanie;
• organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej na żądanie, zgodnie z odrębnymi przepisami, bezzwłoczny dostęp do faktur.
Faktury mogą być również przechowywane w formie elektronicznej na zagranicznych serwerach, o ile organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej może w każdej chwili uzyskać do nich dostęp online.
Najbliższe miesiące z pewnością pokażą na ile wprowadzone zmiany „ośmielą” polskich przedsiębiorców i popchną ich w stronę o wiele bardziej ekonomicznej e-faktury. Jedno jest jednak pewne - rozporządzenie z grudnia zeszłego roku już na starcie położyło kres absurdalnemu procederowi, który Gazeta Wyborcza w jednym ze swoich artykułów bardzo trafnie nazwała „zabawą w zginanie faktury”. „Zabawa” polegała na tym, że przedsiębiorcy i tak od lat przesyłali faktury w formie elektronicznej, następnie drukowali je i zaginali je na pół, by wyglądały jakby zostały doręczone zwykłą pocztą. Na szczęście, dzięki nowemu rozporządzeniu od paru tygodni mogą już przestać się tak „bawić”.
Tekst: Beata Pękala