Google Translate

Top brands

Katalog Firm

www.GoPost.pl - operatorzy pocztowi, korespondencja masowa, druk transakcyjny, outsourcing, firmy kurierskie, broker usług kurierskich

Newsletter

Partnerzy

Global Economy

Ważne informacje gospodarcze z Europy na 49 tydzień 2011 roku więcej
Ważne informacje gospodarcze z Polski na 49 tydzień 2011 roku więcej
WIELKI, OSZCZĘDNOŚCIOWY PLAN TUSKA ZAGROŻONY więcej

Po godzinach

 
Wasz typ
 
Wasz typ
 
Wasz typ
 
Wasz typ

Pocztowokurierski.pl poleca

Przedsiębiorstwo pocztowe dziś i w przyszłości – panel dyskusyjny ekspertów cz VI

Usługi pocztowe

Wysłać, czy nie? – czyli związki nauki z branżą pocztową

18-11-2011

Do czego służy list? Najprostszą, wydawałoby się odpowiedzią będzie: do przekazu informacji za pośrednictwem usługodawcy (firmy pocztowej, kurierskiej). Okazuje się jednak, że może on być także skutecznym narzędziem badawczym wykorzystywanym w psychologii społecznej. Od początków istnienia tej dziedziny wiedzy jedną z największych jej bolączek było uzyskiwanie obiektywnych opinii badanych respondentów na dany, z reguły trudny temat. No bo jak przyznać się przed ankieterem do sympatyzowania z partią komunistyczną, czy ugrupowaniami nacjonalistów? Jak wyrazić szczerą opinię na temat par homoseksualnych, czy aborcji?


Z powyższym problemem zmierzył się w 1963 roku amerykański psycholog
Stanley Milgram. Dostrzegł bowiem, że na niewygodne pytania badaczy pośrednią odpowiedź respondenta można uzyskać poprzez jego zachowanie. W jaki sposób? Wystarczy na przykład porzucić na chodniku zaadresowany, opłacony (np. ze znaczkiem), lecz nie wysłany list. Jeśli w pobliżu znajduje się skrzynka pocztowa, to przechodząca osoba powinna go do niej wrzucić.


Zapytać można zatem: to gdzie tu badanie? Okazuje się jednak, że podstawowe znaczenie dla decyzji, czy wysłać, czy nie znaleziony na ziemi list ma to – do kogo jest on adresowany. W pierwszej połowie „szalonych lat sześćdziesiątych” w Stanach Zjednoczonych Milgram wraz ze swoimi studentami dokonał znamiennego eksperymentu. W różnych miejscach miasteczka New Haven w stanie Connecticut rozmieszczał cztery rodzaje „zgubionych” listów. Pierwsza grupa przesyłek adresowana była do „przyjaciół z partii komunistycznej”, druga do „przyjaciół z partii nazistowskiej”, trzecia do „instytutu badań medycznych”, a czwarta do „pana Waltera Carnapa”.


Listy z nieznaną zawartością pozostawiane były w taki sposób, aby ktoś je znalazł i po poznaniu adresata mógł podjąć decyzję – czy wysłać, pozostawić na miejscu, otworzyć, lub zniszczyć kopertę. Badaczy interesowała stopa doręczonych przesyłek, tzn. jaki będzie odsetek listów, które dotrą do celu (była nim wykupiona skrytka pocztowa) spośród czterech grup adresatów. Po czasie dwóch tygodni, pozostawionym dla działania eksperymentu (i amerykańskiej poczty) oceniono jego wyniki. A były one bardzo interesujące.

Okazało się bowiem, iż stopa doręczeń listów adresowanych do organizacji pożytecznej publicznie (instytut medyczny) oraz osoby prywatnej (Walter Carnap) była prawie trzykrotnie większa (71-72%), niż wobec partii komunistycznej, czy narodowców (25%). Jednocześnie, spośród listów które dotarły, najwięcej otworzonych przed wysłaniem zanotowano wobec partii komunistycznej (40%), nazistowskiej (32%), a najmniej wobec osoby prywatnej (10%). Powyższe wartości pozwoliły wysunąć wniosek, iż „metoda zgubionego listu” pozwala na sondowanie rzeczywistych nastrojów panujących w społeczeństwie. Dlaczego? Otóż w przeciwieństwie do badań ankietowych – respondenci w metodzie Milgrama nie wiedzieli, że w jakimkolwiek badaniu uczestniczą. Stąd też, podjęta decyzja o wrzuceniu „zgubionego listu” do skrzynki stanowiła obiektywny miernik stosunku danej osoby do adresata.

Opisywana metoda nazwana została lost-letter technique (LLT). Zastosowanie znalazła w wielu eksperymentach, przede wszystkim dotyczących uprzedzeń członków badanej populacji wobec różnych grup społecznych. Przy pomocy porzuconych listów badano m.in. opinię publiczną na temat wykładania w szkołach kreacjonizmu i darwinizmu, zajęć z „przygotowania do życia w rodzinie”, czy homoseksualnych nauczycieli. We wszystkich przypadkach adresatami były organizacje, czy stowarzyszenia popierające lub stojące w opozycji wobec danego, kontrowersyjnego tematu.


Metoda LLT posłużyła także jako interesujące narzędzie do porównywania stosunku kobiet i mężczyzn wobec wybranego zagadnienia. W jednym z niedawno przeprowadzonych eksperymentów „gubiono” listy w męskich i damskich toaletach amerykańskich centrów handlowych, stacji benzynowych, czy urzędów. Pierwszą grupę przesyłek stanowiły koperty zaadresowane do organizacji społecznie pozytywnej, jaką było stowarzyszenie na rzecz dzieci chorujących na białaczkę.

 

Drugą grupą były listy skierowane do organizacji popierających i zwalczających prawo do noszenia broni palnej. O ile stopa zwrotu pierwszej grupy listów była wysoka (70%) i niezależna od płci, to w przypadku drugiej grupy listów do adresatów dotarło połowę mniej przesyłek (34%) i jak można się domyślić – ze znaczą przewagą listów wysłanych przez mężczyzn do organizacji popierających prawo do noszenia broni i znaczną przewagą listów wysłanych przez kobiety – do organizacji walczących z tym prawem. Gdzie indziej, „metoda zgubionego listu” okazała się skutecznym narzędziem sondaży wyborczych, prawidłowo przewidując m.in. wybór Johnsona oraz Nixona na prezydentów USA.

Wydawałoby się, iż w dobie Internetu „pocztowy eksperyment” Milgrama zastąpiony może zostać poprzez „pomyłkowe” wysyłanie e-maili do losowych odbiorców i oczekiwanie jakiejś ich reakcji (np. zwrot do nadawcy, czy zastosowanie opcji „prześlij dalej”). Okazuje się jednak, iż zalew skrzynek internetowych spamem, jak również brak fizycznego kontaktu ze znalezioną kopertą powoduje znacznie niższe stopy zwrotu przesyłek. Stąd też, do dziś metoda „zgubionego listu” może stanowić miejsce współpracy – nauki (socjologów) z biznesem (firmy pocztowe i kurierskie).


Arkadiusz Wrębiak

 

Pliki do pobrania

powrót
drukuj

Forum

Zderzaki 2012-03-09
12:23:31
Nieterminowość dostawy z powodu zaginięcia 2012-03-05
22:52:24
Schemat Organizacyjny Firmy Kurierskiej 2012-05-09
14:43:10
Dobry kurier 2012-04-27
10:59:33
samochód dla kuriera 2012-01-20
16:22:21

Sonda - zabezpieczenia

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi ankietami.

ROZMOWA Z

Karol Krzywicki - Dyrektor Departamentu Rynku Pocztowego dla www.pocztowokurierski.pl
© 2010. All right reserved.
CMS
Realizacja: Ideo Powered by: Edito