Google Translate

Top brands

Katalog Firm

www.GoPost.pl - operatorzy pocztowi, korespondencja masowa, druk transakcyjny, outsourcing, firmy kurierskie, broker usług kurierskich

Newsletter

Partnerzy

Global Economy

Ważne informacje gospodarcze z Europy na 49 tydzień 2011 roku więcej
Ważne informacje gospodarcze z Polski na 49 tydzień 2011 roku więcej
WIELKI, OSZCZĘDNOŚCIOWY PLAN TUSKA ZAGROŻONY więcej

Po godzinach

 
Wasz typ
 
Wasz typ
 
Wasz typ
 
Wasz typ

Pocztowokurierski.pl poleca

Przedsiębiorstwo pocztowe dziś i w przyszłości – panel dyskusyjny ekspertów cz VI

Zabezpieczanie przesyłek

TNIJ Z GŁOWĄ – jak bezpiecznie i bez strat rozciąć paczkę?

09-11-2010
Podczas rozcinania kartonu...

Na samym początku uruchommy naszą wyobraźnię. Niech w naszej głowie pojawi się obraz korowodów produktów, które dzień w dzień są dostarczane do hipermarketów zlokalizowanych w całej Polsce. Miliony paczek krążących po całym kraju. Obieg ten ma parę znaczących etapów. Najpierw u producenta są one zabezpieczane wieloma warstwami folii bąbelkowej, metariałów wypełniających, a później wkładane do kartonów. Wszystko to, by dotarły w nienaruszonym stanie do celu. Następnie w hipermarketach są gromadzone na magazynie, a część z nich – i tu trzeba dodać dosyć spora część – jest wystawiana na sklepowych półach, po to by kusić Klientów. Przykładowo hipermarket Makro podaje, iż asortyment ich hal obejmuje około 40 tysięcy artykułów(!). Oczywiście zanim można je wyeksponować, trzeba je odpakować  - pracownik magazynu musi przebić się przez te wszystkie warstwy zabezpieczeń, by wyłuskać dany produkt. Najczęściej, aby rozciąć karton i warstwy folii ochronnych używa noża. Warto również wspomnieć, że sam proces pakowania i zabezpieczania również wymaga użycia tych narzędzi. Dla odbiorcy wiedza ta może być "pretekstem" do... poczynienia w ciągu roku dość wymiernych oszczędności.
 
W tym momencie, pojawia się na horyzoncie istotny temat – bezpieczeństwo tej czynności, bowiem wszędzie tam, gdzie pojawia się ostre narzędzie, istnieje także ryzyko wystąpienia wypadku. Jak się okazuje ryzyko wcale nie małe. Powołując się na dane opublikowane przez Państwowy Instytut Pracy (za rok 2008) liczba wypadków przy pracy zbadanych przez ten urząd wyniosła 2703, w wypadkach ogółem poszkodowanych zostało 3298 osób, z czego 615 wypadków było śmiertelnych. Liczba takich incydentów rośnie z roku na rok, mimo że, jak mogłoby się wydawać, świadomość zasad BHP powinna mieć tendencje wzrostowe. Procent wypadków, których przyczyną jest mechaniczne uszkodzenie ciała to oczywiście tylko pewna część wspomnianych powyżej danych. Generalnie przyczyny wypadków dzielone są na:
ludzkie, techniczne i organizacyjne. Poruszana w tym artykule problematyka – wypadków występujących podczas  odpakowywaniu towarów przy pomocy ostrych narzędzi mieści się  w pierwszej z wymienionych części.,  a konkretniej w dwóch grupach. Pierwsza  grupa dotyczy  nieprawidłowego zachowania pracownika (w tym m.in.  zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem – 30 % w grupie przyczyn ludzkich, niedostateczna koncentracja uwagi na wykonywanej czynności – 7,6 %, lekceważenie zagrożenia – 7,5 %, nieznajomość zagrożenia oraz nieznajomość przepisów i zasad bhp – 4,5 %, łącznie ok. 49,8 % w grupie przyczyn ludzkich), duga natomiast nie używania wyposażenia ochronnego przez pracownika – 4,7 %. Ostre narzędzia wykorzystywane są czywiście w różnych branżach, jednakże jak twierdzi Ryszard Bryła, Specjalista ds.BHP, to właśnie rozpakowywanie towarów jest jednym z najbardziej niebezpiecznych procesów - Czynności te należą do działań podstawowych, m.in. w magazynach przyzakładowych, hurtowniach i sklepach wielko powierzchniowych. Istotne zagrożenie, które koniecznie należy ująć podczas oceny ryzyka zawodowego na stanowisku pracy, stanowią ostrza. Są to ostrza noży używanych podczas rozpakowywania towarów. Nie można tego zagrożenia tutaj pominą

Natomiast Wiesław Łagodziński, rzecznik GUS-u, twierdzi, że o wspomnianych kwestiach należałoby mówić w nieco szerszej perspektywie - nie tylko przy samym rozcinaniu kartonów - Badania okoliczności wypadków przy transporcie, załadunku i rozładunku towarów nawet przy stosunkowo niewielkich gabarytach niosą zagrożenie wypadkowe ze względu na łączną sumę czynników sprzyjających wypadkom. Niewłaściwe opakowania, gabaryty uniemożliwiające swobodny manewr, brak odpowiedniego oprzyrządowania umożliwiającego swobodne przenoszenie, przesuwanie, podnoszenie, a także postawa pracowników wynikająca bądź z braku przeszkolenia i lekceważenia zagrożenia, bądź z presji czasu mogą powodować ogromną ilość drobnych urazów, których skumulowany efekt może być groźny dla zdrowia i życia pracowników. - komentował to zagadnienie Wiesław Łagodziński. Wykluczenie lub chociaż ograniczenie zagrożenia, które pojawia się, czy to konkretnie w sytuacji odpakowywania towarów, czy też w innych okolicznościach – przy transporcie lub rozładunku, powinno być istotne. Powód podjęcia środków bezpieczeństwa jest najbardziej prozaiczny z możliwych. Pieniądze. Wypadek przy pracy to koszty dla firmy. To po pierwsze wypłacenie odszkodowania, a po drugie przestoje w pracy. W kwestii odpakowywania towarów na magazynach w grę wchodzi jeszcze jeden czynnik – źle odbezpieczony produkt – uszkodzony, bądź też chociaż w widoczny sposób zarysowany, nie może przecież zostać wyeksponowany na sklepowych półkach, a tym bardziej sprzedany. Straty i jeszcze raz straty.

Wydawałoby się więc, że podjęcie kroków w celu eliminacji tego typu nieprzyjemnych  sytuacji, powinno być chociażby z finansowego punktu widzenia oczywistością dla głównych zainteresowanych, czyli hipermarketów. Nie zawsze jednak tak jest. W rozmowie z przedstawicielem jednego z większych sieci hipermarketów (spoza wymienionych w artykule rozmówców, przyp.redakcji) spotkaliśmy się z bardzo zastanawiającą, ze względu na zupełne zbagatelizowanie kwestii bezpieczeństwa produktów oraz pracowników, opinią. Okazało się, że kwestia bezpiecznego odpakowywania towarów, to żadna filozofia – pracownik bierze karton i rozcina go z prawa do lewa i koniec rozmowy. Zważając na zacytowane dane oraz opinie chociażby eksperta BHP, zupełna marginalizacja tegoż problemu może budzić pewne wątpliwości. Nie wszystkie firmy zdają  sobie sprawę z zagrożenia, które istnieje podczas rozcinania kartonu, chociaż jak podkreśla Ryszard Bryła - Polska Norma PN - 80/Z – 08052, która dotyczy klasyfikacji czynników środowiska pracy, zalicza ostrza do czynników niebezpiecznych. Przypomnijmy, że czynnik niebezpieczny, to taki, którego oddziaływanie może doprowadzić do urazu lub innego istotnego, natychmiastowego pogorszenia stanu zdrowia człowieka lub jego śmierci. Używane w hipermarketach noże często należą do grupy segmentowanych, czyli takich, które posiadają niczym nie osłonięte ostrze, stanowiące zagrożenie. Poza tym ostrze to jest odłamywane, a jego nieoczekiwane odłamanie podczas pracy może poważnie ranić pracownika. Powstałe zagrożenia są różnego typu - od ukłuć i przecięć rąk, do urazów w obrębie klatki piersiowej i brzucha, które to mogą nawet zagrozić życiu pracownika.

Omawiany problem nie zyskał zdecydowanie jeszcze odpowiedniego rozgłosu, bowiem także w rozmowie z przedstawicielem dwóch bardzo znanych i popularnych w Polsce marek – hipermaketem Media – Markt oraz Saturn, okazało się, że zdaniem Bogusława Wiśniewskiego, Kierownika Administracji Sieci Sprzedaży Media Saturn Holding Polska - Rozpakowywanie towarów raczej nie stwarza poważniejszych zagrożeń dla pracowników – przy zachowaniu niezbędnej ostrożności i zdrowego rozsądku, a także jeśli zwraca się uwagę na oznaczenia producenta. Ważne jest, aby otwierany karton znajdował się na twardym podłożu, a także aby przy wyjmowaniu z opakowania większych sprzętów brały w tym udział dwie osoby. Pracownicy naszych marketów dysponują w tym względzie odpowiednią wiedzą i doświadczeniem.  Wspomniana przez rozmówcę wiedza i doświadczenie oraz ostrożność to jedno, natomiast ograniczanie ryzyka, poprzez wyeliminowanie niebezpiecznych narzędzi to druga kwestia. A jak poinformował Bogusław Wiśniewski - pracownicy wspomnianego marketu do rozcinania kartonów, używają zwykłych noży biurowych z wymiennym ostrzem, dostępnych w sklepach budowlanych.

Alternatywą dla nich mogą być dostępne na rynku tzw. bezpieczne noże, które można podzielić na dwie grupy: noże z ukrytym ostrzem oraz noże z mechanizmem sprężynowym. O tym właśnie rozwiązaniu, które może znacząco ograniczyć prawdopodobieństwo wypadku przy pracy mówił także Ryszard Bryła - W tym miejscu należałoby wspomnieć o tym, że zagrożenia występujące na stanowisku pracy, przy rozpakowywaniu towarów, można ograniczyć poprzez stosowanie „noży bezpiecznych”. Są to noże przeznaczone specjalnie dla osób pracujących w magazynach, sklepach, liniach produkcyjnych i wszędzie tam, gdzie zachodzi konieczność bezpiecznego otwierania opakowań. Zmniejszają one ryzyko skaleczenia pracownika oraz eliminują możliwość przypadkowego zanieczyszczenia surowca odłamkiem ostrza (np. w przemyśle spożywczym, przetwórczym, chemicznym) – wyjaśniał specjalista BHP. Część sklepów zdecydowała się już na takie rozwiązanie.

Przykładem są hipermarkety sieci Leroy Merlin, w których to pracownicy rozpakowujący produkty na magazynach muszą przestrzegać wielu zasad, które mają na celu tylko i wyłącznie ich bezpieczeństwo - Rozpakowywanie towaru podlega ścisłym procedurom, obowiązującym we wszystkich sklepach Leroy Merlin. Po pierwsze, zawsze przed przystąpieniem do rozpakowania kartonu sprawdzane są znaki bezpieczeństwa zamieszczone na opakowaniu. Po drugie, pracownicy Leroy Merlin posługują się tzw. bezpiecznymi nożykami, wyposażonymi w samochowające się ostrze. Narzędzie to działa w ten sposób, że ostrze noża chowa się do osłonki zawsze, gdy zwolniony zostanie mechanizm blokujący, przy czym nie ma możliwości stałego unieruchomienia ostrza. W niektórych sklepach, np. w Leroy Merlin w Komornikach pracownicy sklepu otrzymali dodatkowo elastyczne smycze, które przypięte do spodni mają zapobiec gubieniu nożyków.  Po trzecie, przy rozpakowywaniu towarów przy użyciu nożyka pracownicy zobowiązani są do wykonywania cięć wyłącznie od siebie lub w poprzek. Nigdy do siebie! Po czwarte, rozpakowywanie towaru odbywa się jedynie w miejscach do tego wydzielonych (magazyny), a odległość między jednym a drugim stanowiskiem pracy dla pracownika rozpakowującego karton wynosi co najmniej 60 cm.  - opowiadał Kacper Chudzikiewicz, Specjalista ds. komunikacji korporacyjnej, Leroy Merlin.

Bezpieczeństwo pracownika, które oczywiście powinno być priorytetem to jedno. Druga kwestia to bezpieczeństwo odpakowywanego produktu. Zbyt głęboko wprowadzone ostrze, bądź włożone w nieodpowiednim miejscu, może doprowadzić do uszkodzenia produktu, co przekłada się bezpośrednio na straty finansowe firmy. W tym względzie pracownicy hipermarketów muszą zwracać sporą uwagę na instrukcje producentów, dotyczące rozpakowywania towaru. Mowa tu zwłaszcza o pewnej grupie produktów, bardziej podatnych na mechaniczne uszkodzenia - Szczególną uwagę należy zwrócić na laptopy, aparaty fotograficzne, kamery, telefony i inne wysoko zaawansowane urządzenia elektroniczne. Ostrożność jest wymagana także przy rozpakowywaniu sprzętów gospodarstwa domowego (lodówki, kuchenki, płyty grzewcze) i wszelkich urządzeń zawierających szklane lub delikatne elementy – mówił Bogusław Wiśniewski z Media Saturn Holding Polska.

Proces rozpakowywania, który może wydawać się marginalny niesie ze sobą, jak się jednak okazuje, pewne ryzyko. Prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku zależy od wielu czynników, jednakże tempo pracy, presja czasu, doświadczenie, a także stan psycho-fizyczny pracownika mają tutaj niebagatelne znaczenie. Problem bezpieczeństwa pracy bardzo trafnie podsumował Wiesław Łagodziński z GUS – u - Generalnie stworzenie bezpiecznych warunków pracy nie jest kwestią braku możliwości tylko braku chęci, nadmiernej oszczędności, a przede wszystkim wymuszania przyśpieszonego tempa pracy. Nie warto więc bagatelizować tego zagadnienia i sprowadzać rozcinania kartonu do automatycznego ruchu "z prawa do lewa", tylko jednak zwrócić uwagę na potencjalne zagrożenie, które jest. Temu akurat nie da się zaprzeczyć. A odchodząc na koniec nieco od tematu, można w ramach pointa przytoczyć pewną zasadę rodem z zupełnie innej dziedziny – „Jeśli strzelba wisi na ścianie w pierwszym akcie, to w trzecim musi wystrzelić” – twierdził rosyjski nowelista i dramatopisarz - Czechow. Może warto zdanie to zinterpretować także w kontekście naświetlonym w naszym materiale?

Tekst: Beata Pękala

 

Przewodnik noże bezpieczne

 

powrót
drukuj

Forum

Zderzaki 2012-03-09
12:23:31
Nieterminowość dostawy z powodu zaginięcia 2012-03-05
22:52:24
Schemat Organizacyjny Firmy Kurierskiej 2012-05-09
14:43:10
Dobry kurier 2012-04-27
10:59:33
samochód dla kuriera 2012-01-20
16:22:21

Sonda - zabezpieczenia

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi ankietami.

ROZMOWA Z

Karol Krzywicki - Dyrektor Departamentu Rynku Pocztowego dla www.pocztowokurierski.pl
© 2010. All right reserved.
CMS
Realizacja: Ideo Powered by: Edito